“Miałam chlamydię” – źle to brzmi, nie? Pewnie większość z Was kojarzy ją z serialu „Sex education” i raczej podchodzi do tematu z lekką drwiną. Co zabawne, miałam ją niespodziewanie w takim momencie życia, w którym raczej mieć jej nie powinnam. Wiecie, co czułam, patrząc na wyniki? Ulgę. Że to tylko to, bo przecież mogło być gorzej. HIV już nie brzmi zabawnie.
Ostatnio rozmawiam z kumplem o badaniach – taki kawał przystojnego singla, który stwierdził, że jak mówi o nich potencjalnym partnerkom łóżkowym, to spotyka się z nerwowym śmiechem albo z tekstem: “Cytologię miałam”.
Badania „sex pakiet” to rodzaj łóżkowego BHP. Jeszcze niedawno nie rozumiałam, jak bardzo brakuje nam pod tym kątem edukacji. Jaki to… problem. Lubię seks, więc gdy już się na niego decyduję, mam zwyczaj pytać o badania.
Wiecie, jakie miewam odpowiedzi? “Kiedyś robiłem, jestem zdrowy, mam badania krwi, wszystko ze mną ok”. Na prośbę: “Poproszę aktualne” – często pojawia się odpowiedź: “Ale po co, przecież nic mi nie jest”.
Boimy się badań.
Boimy się tego, co wyjdzie… więc się nie badamy. A może nie wiemy, że warto? No dobrze, powiecie: “A co ze spontanicznością?” Cóż – spontaniczna mogę być czasem, z gumkami, z olejem w głowie. A potem i tak mam przebłysk, że na cholerę mi ryzyko. Bo ryzyko jest zawsze, szczególnie w naszych czasach.
Dobra, to jak to jest z tymi badaniami?
Lecimy.
Pakiet podstawowy obejmuje:
Antygen HBs – Pozwala wykryć zakażenie wirusem zapalenia wątroby typu B na wczesnym etapie, co ułatwia szybkie wdrożenie leczenia i ograniczenie ryzyka przewlekłej choroby wątroby.
Przeciwciała przeciwko HCV – Pomagają w identyfikacji kontaktu z wirusem zapalenia wątroby typu C, co jest istotne, ponieważ HCV może rozwijać się bezobjawowo przez lata, prowadząc do poważnych uszkodzeń wątroby.
HIV – antygen/przeciwciała – Wykrywa zakażenie HIV na różnych etapach, co pozwala na szybkie rozpoczęcie terapii antyretrowirusowej, zwiększając szanse na długie i zdrowe życie.
Antygen HIV p24 – Jest szczególnie ważny w bardzo wczesnej diagnostyce zakażenia HIV, gdy przeciwciała mogą jeszcze nie być wykrywalne. Szybkie wykrycie pozwala na szybsze rozpoczęcie leczenia.
Przeciwciała przeciwko HIV – Test przesiewowy, który daje pierwszą informację o możliwym zakażeniu. Regularne wykonywanie go jest istotne w profilaktyce i kontroli epidemii HIV.
Przeciwciała przeciwko Treponema pallidum – Pomagają w diagnostyce kiły, co jest kluczowe dla zapobiegania powikłaniom neurologicznym i kardiologicznym związanym z nieleczoną infekcją.
Przeciwciała przeciwko Chlamydia trachomatis IgM – Wykorzystywane w diagnostyce świeżych zakażeń chlamydią, które mogą prowadzić do poważnych powikłań, takich jak bezpłodność czy przewlekłe stany zapalne.
Koszt takiego badania to ok. 200-300zł, warto też pamiętać o tym, że trwa od 1-5 dni. I że istnieje coś takiego, jak okno serologiczne. Czyli niektóre testy warto powtarzać. Ogólnie – warto się badać.
I nie, to nie jest tak, że badania dają nam 100% pewności, że możemy się kochać zupełnie bezpiecznie, bo przecież dochodzi etap kolejny: stopień zaufania. Nie ukrywajmy: statystyki o zdradzie w związkach mówią dobitnie, że niekoniecznie warto żyć złudzeniami.
A jednak, zacznijmy od małych kroczków.
Mówmy po kolei: BADANIA NIE GRYZĄ. Warto je zrobić. Szczególnie jeśli planujecie seks z kimś nowym – taki, na który warto czekać. I cóż: gdy usłyszycie: “Po ch*ja mi one” – będziecie wiedzieć, na czym stoicie i jak „ch*jowo” może być.
Badania można kupić przez Internet. Krew oddajecie na miejscu, zajmuje to kilka minut. Wyniki otrzymujecie on-line. Komfort psychiczny +100.
Chlamydię leczy się szybko, łatwo i bezinwazyjnie – o ile się o niej wie. Bo wiedza to podstawa.
Z ciekawostek: ostatnie badania miałam niedawno. Zrobiłam je, bo osoba, z którą miałam się spotkać, powiedziała o nich pierwsza – zupełnie bezstresowo i dojrzale. I wiecie co? Warto rozmawiać, bo jadąc, wiedziałam, że jadę do kogoś, kto wie, potrafi i rozumie więcej niż większość.
Felietonowała Natalia Dziadura