Czas podsumować Lubuskie Słowa – Targi Książki w Zielonej Górze!
Jak wiecie, my, twórczynie EoS, jesteśmy z trzech różnych miejsc w Polsce. Jednym z nich jest Zielona Góra, gdzie pod koniec czerwca odbyły się targi książki regionalnej. I wiecie co? Nie spodziewałyśmy się, że w lubuskim jest aż tyle pisarek i pisarzy! A jeszcze bardziej nie przypuszczałyśmy, że mimo ekstremalnego upału – tak, to był ten dzień, gdy każdy sceptyk zaczynał wierzyć w globalne ocieplenie, a klimy w autach padały same z siebie – na targach zjawi się 36 autorów_ek i wydawców. Serio.
Szczególnie że każdy z nich wiedział, że nie zarobi miliona monet. Nie okłamujmy się, frekwencja z góry skazana była na porażkę, bo kto rozsądny wychodzi z domu/jeziora w taki dzień? A jednak ludzie zabrali swoje książki oraz dobry humor i przybyli na wydarzenie.
Wiecie, co okazało się istotą tych specyficznych targów? Nie sprzedaż. Rozmowy. Rozmowy przedstawicieli i przedstawicielek środowiska pisarskiego, ludzi, którzy debiutują, z osobami z większym już dorobkiem. To było fenomenalne przeżycie, bo każdy poznał każdego, chodziłyśmy między stoiskami i wymieniałyśmy się doświadczeniami.
Jak wyglądała premiera Twojej książki? U kogo wydajesz? Jak piszesz? Skąd pomysły, dokąd zmierzasz?



Ciężko? Tak, ale WARTO!
Było gorąco jak diabli. Czasem nie przez te koszmarne stopnie, ale przez dyskusje.
Trochę umierałyśmy, ale czasem warto odłożyć komfort, aby spotkać takich ludzi. Pełnych pasji, historii i opowieści, których nikt by się nie spodziewał.
Były też panele dyskusyjne, ha! Nasza Maja prowadziła jeden i… aż żal, że nie ma nagrania, bo dyskusja wyszła poza te ramy, których tak nie lubimy, i stała się rozmową dogłębną, zmieniającą perspektywy i pełną humoru. Bo mimo trudnych warunków, na sali, w której odbywały się targi, było wesoło. Same jesteśmy w szoku, bo raczej zakładałyśmy wisielcze nastroje. Ot, niespodzianka!
I wiecie co? Ten wyjazd pokazał nam jedno: czasem chodzi o coś innego, coś ważniejszego niż sprzedaż książek. Chodzi o ludzi, o to, czy im się chce. Czy mają w sobie ogień. A lubuscy pisarze i pisarki go mają. Zresztą, kto zna naszą Natalię Dziadurę, ten nie ma wątpliwości, że tamte rejony mają jakieś ukryte źródła energii i charyzmy.
Czy coś sprzedałyśmy? Tak, aż jedną książkę.
Czy znów byśmy tam przyjechały? Tak, bo niektóre kontakty, rozmowy i wydarzenia są bezcenne dzięki ludziom, którzy je tworzą.
Targi w lubuskim odbędą się pewnie jeszcze nieraz i wiemy jedno: znowu nas tam spotkacie!
Związek Literatów Polskich Oddział Zielona Góra dziękujemy za zaproszenie!
Targi książki i autorzy, których warto znać!
Barbara Augustyniak
Halinka Bohuta-Stapel
Margaret Bolinska
Edward Derylak
Renata Diaków
Natalia Dziadura Dziadura (Wydawnictwo EoS)
Regina Golińska-Barancewicz
Katarzyna Grabias-Banaszewska
Natalia Haczek (Haczkowersy)
Ewa Kołodziejczyk
Katarzyna Kopczyńska
Rosalinda Kryształ
Mirosław Kuleba
Magdalena Kwiecień
Eugeniusz Kurzawa
Katarzyna Polanowska
Zbigniew Jan Łepkowski
Andreas Peter ( gość z Niemiec)
Kasia Pernal-Wyderkiewicz
Przemysław Piotrowski – pisarz
Aldona Reich – strona autorska
Alfred Siatecki
Joanna Turakiewicz-Pietras
Tyc Jarosław EDKOR
Adam Ruszczyński
Dorota Wabno
Adam Bolesław Wierzbicki
Anna Wolf – strona autorska (Wydawnictwo Wolf)
Katarzyna Zychla
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. C. Norwida w Zielonej Górze z publikacjami wydawnictwa Pro Libris oraz PIK Print Drukarnia (aaaaa! drukowaliśmy u nich naszą książkę!)














Wyświetl mniej