Ucieczka od wymuszonych ról
To jest jeden z najgorętszych fenomenów w literaturze ostatnich lat: kobiety masowo czytają romanse M/M (Male/Male), które dominują na listach bestsellerów. Dlaczego tak wiele czytelniczek, często heteroseksualnych, odnajduje ukojenie, pasję i spełnienie w historiach miłosnych o dwóch mężczyznach?
To nie jest tylko kwestia ciekawości. To ucieczka od heteronormatywnej pułapki. Romanse M/M oferują czytelniczkom coś, czego często brakuje w tradycyjnym romansie F/M (Female/Male): równość i wolność od sztywnych, patriarchalnych schematów.
- Brak „Dam w opałach”: W relacji dwóch mężczyzn znika dynamika „silny, dominujący bohater ratuje słabą, emocjonalną bohaterkę”. W zamian czytelniczki dostają dwóch partnerów, którzy wchodzą w relację z pozycji równości, gdzie czułość i wrażliwość są dozwolone u obu stron
- Większa różnorodność ról: W łóżku nie ma narzuconych ról penetratora i penetrowanej. Role aktywne i pasywne (lub top i bottom) są bardziej płynne, negocjowane. To pozwala na celebrowanie seksu jako wzajemnego dialogu, a nie ustalonego scenariusza
- Bez wewnętrznego krytyka: Kobieta, czytając o dwóch mężczyznach, może cieszyć się pasją i erotyką. Nie mierząc się jednocześnie z wewnętrznym krytykiem i presją bycia „idealną” kochanką. Ciało kobiety nie jest przedmiotem oceny w tej historii
Więcej niż „shipping” – to lekcja
Fenomen romansów M/M jest dowodem na to, jak bardzo kobiety są zmęczone presją spełniania oczekiwań w heteroseksualnej miłości. Czytają o tych relacjach, bo tam mogą znaleźć pożądaną formę miłości: wzajemną, równą, negocjowaną i wolną od toksycznej męskości.
Książki te są nie tylko rozrywką. Dają nam, kobietom, szablon do negocjowania własnych relacji. Pokazują, że mężczyźni mogą być emocjonalnie dostępni, czuli i że miłość nie musi oznaczać kontroli.
Czytając o miłości queerowej, uczymy się demontować binarność i żądać więcej przestrzeni na autentyczność w heteroseksualnych związkach.
Wasza czytelnicza suwerenność:
- Jaka jest najważniejsza lekcja o relacjach, którą wyciągnęłaś z czytania romansów M/M?
- Jak myślisz, co mogłoby się zmienić w tradycyjnym romansie, aby równie silnie rezonował z czytelniczkami?
- Gdzie w Waszych heteroseksualnych relacjach widzicie „sztywność ról”, którą chciałybyście uczynić bardziej „płynną” – tak jak w książkach M/M?
Czytajcie to, co daje Wam wolność!
Dajcie znać, czy czytacie gejowskie romanse i co w nich znajdujecie?
Tekst: Justyna Kowalska