No dobra, czy seks to dalej tabu?
Czy tylko mi wydaje się, że w Polsce dalej sami siebie traktujemy trochę zaściankowo? Gdy wybierałam temat na felieton, pomyślałam o seksie jako tabu, a potem sama siebie zrugałam.
Przecież: nie boimy się już o nim mówić, prawda?
Dlaczego więc w mojej głowie pojawiło się to skojarzenie? Dlaczego odruchowo postawiłam te trzy słowa obok siebie?
SEKS. POLSKA. TABU.
Wiecie, że mamy w Polsce kilka świetnie działających portali erotycznych? Z milionami użytkowników?
Albo że obecnie w każdym większym mieście znajdziecie klub erotyczny/swingerski (zwał jak zwał)?
Że coraz więcej kobiet (i mężczyzn) przyznaje się, że ma w domu zabawki erotyczne? Ha: słowo Pingwinek raczej znacie, co?
Od kilku lat obserwuję trendy czytelnicze i z dużą radością widzę jedno: przestajemy się wstydzić czytać o seksie – to na pewno. Ba! Nawet szukamy takich tekstów, a w pociągach nie zasłaniamy już okładek erotyków, co całkiem ładnie mówi o naszej rosnącej pewności siebie i tego, że możemy. Że to nic wstydliwego.
A mimo to, mimo tego wszystkiego, złączyłam te dwa słowa w jednym zdaniu. I trochę mi teraz wstyd, bo cholera, ja szczerze wierzę w to, że możemy żyć w kraju, w którym o erotyce można mówić, pisać i czytać. Sama o niej piszę – starając się, by moje teksty nie były pornografią – by seks był w nich przedstawiony jako coś naturalnego, pogłębiającego wiedzę o samej sobie, samym sobie. Dosyć często prowadzę spotkania (m.in. autorskie) na których padają pytania: czy spotkałam się z hejtem w związku z treściami i lekkością, z jaką mówię o seksie?
Nie, nie spotkałam. Ani razu. Raczej z ciekawością, otwartością i sympatią.
I wiecie, co? Mam dosyć myślenia o Polsce jako o zaściankowym kraju, gdzie seks uprawia się przy zgaszonym świetle. Bo to g*** prawda.
A Wy, kochane osoby: czytajcie, bawcie się i poznawajcie nowe!
Na tym profilu będę dla Was pisała o seksie. O klubach, zabawkach, o swingu, ale i o problemach. A już niebawem ukażą się również moje opowiadania i książka – i zapewniam, tabu tam nie będzie. Ani grama!
N.D.
Butik erotyczny Tabu69 a książka o seksualności
2025-11-24 @ 15:52
[…] tam dzieje się mała rewolucja. Tam tabu odzyskują głos. Bez szeptów. Bez poczucia winy. I nie jest przypadkiem, że to właśnie Tabu69 […]