Gadżety erotyczne – produkt taki, jak inne?
Żyjemy w XXI wieku, mamy Internet, wolność słowa, otwartość na różnorodność. Seks nie jest już tematem tabu – przynajmniej w teorii. A jednak, gdy przychodzi do dostępu do erotyki czy gadżetów erotycznych, wciąż napotykamy szereg przeszkód, które sugerują, że przyjemność to coś, czego należy się wstydzić.
Dlaczego wciąż musimy ukrywać zakupy w sex shopach?
O ile reklamy piwa, suplementów na potencję, leków na hemoroidy i upławy atakują nas na każdym kroku, o tyle legalna, zdrowa erotyka jest spychana do podziemia. Wiele platform społecznościowych banuje treści związane z seksualnością, a reklamy gadżetów erotycznych są często blokowane. Jakby orgazm był czymś bardziej kontrowersyjnym niż przemoc na ekranie czy clickbaitowe treści budujące kompleksy.
Jednak mimo tej cenzury gadżety erotyczne wchodzą do mainstreamu – i tu najlepszym przykładem są masażery erotyczne dostępne w Rossmannie. Można je kupić w drogerii, obok kosmetyków i środków higienicznych, co na pierwszy rzut oka sugeruje normalizację erotyki. Ale czy to faktycznie zmienia naszą rzeczywistość?
Czy naprawdę mamy dostęp do erotyki – czy tylko złudzenie dostępu?
Choć gadżety erotyczne pojawiają się w sieciowych drogeriach, nadal traktowane są jako coś, co wymaga „dyskretnych opakowań” i neutralnych nazw. Nie znajdziemy ich na głównych półkach, nie zobaczymy w reklamach, nie usłyszymy o nich w telewizji. To małe kroki w dobrą stronę, ale wciąż dalekie od swobodnej rozmowy o seksualności.
Wciąż łatwiej nam mówić o kosmetykach przeciwstarzeniowych niż o tym, jak zadbać o własną przyjemność. Wciąż bardziej akceptowalne jest kupowanie kremu na zmarszczki niż inwestowanie w gadżet, który może poprawić jakość życia seksualnego.
Seksualność to zdrowie – i to nie tylko fizyczne
Eksperci od lat podkreślają, że świadome dbanie o swoje życie erotyczne zmniejsza stres, poprawia jakość snu, a nawet wzmacnia układ odpornościowy. Orgazmy działają jak naturalny środek przeciwbólowy, a zdrowa seksualność to jeden z fundamentów dobrostanu psychicznego.
A jednak wciąż częściej słyszymy o „uzależnieniu od seksu” niż o tym, jak ważne jest dbanie o własne potrzeby. Czym różni się zakup wysokiej jakości wibratora od luksusowego kremu do twarzy? Jedno i drugie służy poprawie komfortu życia. A jednak jedno można reklamować w telewizji, a drugie wciąż budzi kontrowersje.
Erotyka dla każdego – bez wstydu, bez barier
Otwarty dostęp do literatury erotycznej i akcesoriów erotycznych powinien być czymś tak oczywistym, jak możliwość wyboru ulubionej książki czy kosmetyków do pielęgnacji. Dlatego w Wydawnictwie EoS mówimy wprost – erotyka jest dla każdego, niezależnie od płci, orientacji czy doświadczenia.
Tak samo jak z książkami – każdy ma inne potrzeby. Jedni szukają romantycznych historii z nutą namiętności, inni chcą eksplorować swoje pragnienia i granice. To samo dotyczy gadżetów erotycznych – dla jednych dyskretny masażer będzie pierwszym krokiem do odkrywania własnej przyjemności, dla innych odważniejsze akcesoria staną się częścią świadomej eksploracji ciała.
Teraz można połączyć te dwa światy. Nasza antologia „Dziewięć wypraw na granice” to zbiór opowieści, które odkrywają seksualność z różnych perspektyw – od subtelnej zmysłowości, przez ryzyko i wyzwolenie, aż po najciemniejsze zakamarki pragnień.
A jeśli chcesz doświadczyć przyjemności w sposób, który pasuje do Ciebie, nasza antologia jest teraz dostępna w wyjątkowym pakiecie z Crave Vesper i Satisfyer Sexy Secret, które pozwolą Ci odkrywać rozkosz na własnych zasadach.
✔️ Crave Vesper – luksusowy masażer łechtaczki w formie eleganckiego naszyjnika. Możesz go nosić na szyi i mieć przy sobie zawsze, kiedy tylko masz ochotę.
✔️ Satisfyer Sexy Secret – wibrujący masażer, który ukrywa się w bieliźnie, dając pełną kontrolę nad falami przyjemności – gdziekolwiek jesteś.
Bo jeśli seksualność naprawdę wkracza do mainstreamu, nie zatrzymujmy się w pół kroku.
Mówmy o niej otwarcie. Korzystajmy. I przede wszystkim – cieszmy się swoją przyjemnością, bez cenzury i wstydu.