To nie jest kampania tylko o seksie (choć też, bo czemu nie?).
To kampania o wolności.
O zrzucaniu z siebie tego, co nam nie służy: wstydu, kontroli, społecznych masek, oczekiwań i szantażu grzecznością.
O odpuszczaniu — i puszczaniu się w stronę SIEBIE!
Kim jesteśmy?
Jesteśmy wydawnictwem, które nie boi się tematów trudnych, cielesnych, niewygodnych.
Tworzymy przestrzeń dla kobiet, które chcą mówić własnym językiem – o przyjemności, gniewie, miłości, rozczarowaniu, s*ksie, bliskości, samotności i sile.
Wierzymy, że język wyzwala.
A mówienie o sobie i swoim ciele – to akt odwagi i siostrzeństwa.
Dlatego powstała akcja #puszczamsię.
Co to znaczy puszczać się – naprawdę?
To nie jest hasło o moralności.
To hasło o wolności wyboru.
Bo puszczanie się może oznaczać:
• puszczanie perfekcjonizmu i presji bycia idealną,
• puszczanie kontroli, lęku, wstydu,
• puszczanie głosu – żeby wreszcie wybrzmiał.
To też świadome przyjmowanie: przyjemności, własnych potrzeb, cielesności i emocji.
To ruch w stronę siebie. Na własnych zasadach.
Dlaczego teraz?
Bo kobieca wolność znowu zaczyna uwierać system.
Bo znów próbuje się nas uciszyć, zawstydzić, zepchnąć.
Bo potrzebujemy wspólnoty, która nie udaje, że wszystko gra.
Bo chcemy, żeby nasze córki nie musiały się oduczać wstydu, który w nich zaprogramowano.
DOŁĄCZ DO NAS!
Napisz, czym dla Ciebie jest puszczanie się.
Pokaż siebie. Swój głos, swój bunt, swoją czułość.
Dodaj na swoich socjalach hasztag #puszczamsię i oznacz nas, żebyśmy mogły Cię znaleźć.
Twoja historia może być iskrą dla kogoś innego.
Bo nie wystarczy mieć wybór.
Trzeba jeszcze mieć odwagę z niego korzystać.
A już jesienią ukaże się „Od stycznia będę się puszczać” Natalia Dziadura. Książka, która pokaże nową jakość na rynku erotyków.
Poprosiłyśmy naszych partnerów i patronów o napisanie felietonów o tym, czym jest dla nich puszczanie się. Śledźcie ich profile!