Pisanie zmysłami – jak sprawić, żeby Twoje sceny oddychały.
Najczęstszy grzech początkujących autorów? Pisanie tylko oczami. Wszystko widać, ale niczego nie słychać, nie czuć pod palcami, nie pachnie i nie smakuje. A przecież właśnie zmysły sprawiają, że czytelnik_czka czuje, jakby był_a w środku historii.
Kiedy piszesz scenę, zadaj sobie proste pytanie:
Co bohater_ka czuje wszystkimi zmysłami?
Dotyk
Jakie to jest pod palcami? Chropowate drewno stołu, miękkość koca, zimny guzik przy kurtce? Poczuj fakturę, temperaturę. I daj dotknąć tego czytelnikowi_czce.
Przykład:
„Szorstkie drobinki piachu ocierały się o jej wilgotną, miękką skórę”.
Zapach
Nic tak nie budzi wspomnień jak zapach. Co unosi się w powietrzu? Tytoń, kawa, stara piwnica, rozgrzane słońcem ciało? Zaciągnij się tym.
Przykład:
„W mroku kawiarni, do której weszła, unosiła się aura whisky i palonej kawy, zmieszane z wonią palących się na stole świec. Specyficzna, gorzka i pociągająca mieszanka”.
Dźwięk
Cisza też jest dźwiękiem. Jakie odgłosy wypełniają przestrzeń? Skrzypienie podłogi, oddech kogoś obok, stukot deszczu o parapet?
Przykład:
„Każdy krok odbijał się w ciszy domu skrzypnięciem starej, drewnianej podłogi. Jego oddech był urywany i niepewny. Słyszała wyraźnie”.
Wzrok
Opisująć co bohater_ka widzi, spróbuj wyjść poza kolory. Jak zmienia się światło? Co przyciąga uwagę?
Przykład:
„Słońce przesącza się przez firankę, rysując na jej piegowatej skórze jasne prostokąty, zbierając je w podzbiory.”
Smak
Nie zawsze potrzebny, ale czasem jeden detal smaku potrafi nadać scenie intymności.
Przykład:
„Zatrzymała kroplę napoju na języku, była słodka i cierpka jednocześnie, drażniła kubki smakowe nieoczywistością”.






Zlot Niegrzecznych Pisarek
2025-11-17 @ 13:15
[…] Nasz mini poradnik: Pisanie zmysłami – jak sprawić, żeby Twoje sceny oddychały. […]