Jak osiągnąć orgazm w 21 dni…
Nie wiem jak Wy, ale ja wolę jednak osiągać ten orgazm trochę szybciej. Nie mam aż tyle czasu, a i sił by mi pewnie zbrakło. Ale nie żartując, to w czeluściach Internetu wyświetliła mi się taka oto reklama – Odzyskaj swój orgazm i osiągnij go w 21 dni. Kurs dla kobiet.
Kto prowadzi kurs? Oczywiście mężczyzna, jakże inaczej. No i śmiechłam. Bo znów mężczyźni chcą tłumaczyć kobietom świat i uczyć je orgazmu, bo w ich głowach nic ważniejszego nie może się kobiecie przydarzyć jak orgazm, i to dany od faceta. Już o tym pisałam, że mężczyźni postrzegają seksualność w sposób zawężony, ograniczony do prostego schematu: bodziec–reakcja–finał. A seksem można się bawić, delektować, eksplorować. Czerpać z niego garściami nawet bez orgazmu, ale nie bez satysfakcji.
Bo seks to nie zawody.
Nie ma podium, nie ma złotych medali za tempo ani za liczbę powtórzeń. Orgazm nie jest punktem kontrolnym w grze, tylko możliwością. I, jak każda możliwość, może się pojawić… albo nie. I nadal można mieć z tego radość.
To, co jest naprawdę trudne do odzyskania, to „swoja seksualność” – nie ta podana na tacy w poradnikach i reklamach kursów prowadzonych przez samozwańczych trenerów kobiecych przyjemności. Tylko ta wewnętrzna, nieoczywista, własna. Czasem cicha, czasem głośna, czasem dzika, czasem delikatna jak powietrze na karku.
W EoS nie sprzedajemy instrukcji obsługi. Nie uczymy Was „jak zadowolić kobietę w trzech krokach”. Dajemy Wam opowieści, które dotykają. Historie, które nie mierzą rozkoszy w sekundach, tylko w emocjach, w napięciu, w odkrywaniu siebie.
Nasza antologia „Dziewięć wypraw na granice” to może być właśnie taki kurs – nie po szybki orgazm, ale po świadomą seksualność, po przyjemność bez wstydu, po czułość i bliskość w zgodzie ze sobą.
Bo prawdziwy seks – i ten w życiu, i ten w literaturze – nie kończy się zawsze na „happy endzie”.
Za to zaczyna się tam, gdzie pozwalasz sobie czuć.
I wtedy orgazm bez presji sam się pojawi. Jako dopełnienie, zwieńczenie seksu bez wstydu i bez napięcia. A jak się nie pojawi? To tez fajnie.
Nie potrzebujesz kursu, żeby poczuć swoje ciało. Potrzebujesz siebie.
*Literatura erotyczna dla osób, które nie potrzebują instrukcji.
Seks, kompromisy i presja w związkach
2025-11-30 @ 11:41
[…] zależy na tym, aby bilans był wyrównany. W końcu jest mężczyzną postępowym, dla niego Twój orgazm także jest ważny. Ustalanie, że to przecież nie ostatni raz, kiedy uprawiacie seks, więc […]
Brak orgazmu – dlaczego się zdarza i co naprawdę mówi o seksie
2025-12-09 @ 13:05
[…] Udajesz orgazm […]
Viagra, hiszpańska mucha i kobiece libido
2025-12-17 @ 09:32
[…] Czy seks musi kończyć się orgazmem? Jednymi z najbardziej, niestety, typowych klientów sexshopu są mężczyźni, którzy niczym świętego Graala poszukują środka, który dodany niepostrzeżenie do porannej kawy Partnerki sprawi, że nie będzie ona mogła zapanować nad własnym pożądaniem. Legendarnych kropli, których zaledwie kilka przemienia najbardziej zmęczoną życiem kurę domową w tryskającego żądzą demona seksu. Hiszpańska mucha, bo o niej mowa, jest sposobem, jak chcą wierzyć, na rozpalenie dogasającego żaru w łóżku. To naprawdę wspaniała perspektywa, ponieważ sprowadza wszystko do odmierzania odpowiedniej liczby kropel. Rozumiem, że tempo życia dziś narzuca nam przyjęcie pewnych uproszczeń, ale niestety, nie wszędzie dojdziemy drogą na skróty. […]
BDSM jako akomodacja bólu i niepełnosprawności
2026-01-21 @ 09:56
[…] na krawędzi szczytowania, a później z przeforsowywaniem poprzez przebodźcowanie wielokrotnymi orgazmami liczonymi w minutach, jest jedynym momentem w życiu, gdy przez kilka chwil zdarza mi się […]