Seks badania – dalej tabu?
“Miałam chlamydię” – źle to brzmi, nie? Pewnie większość z Was kojarzy ją z serialu „Sex education” i raczej podchodzi do tematu z lekką drwiną. Co zabawne, miałam ją niespodziewanie […]
Felietony Wydawnictwa EoS – o ciele, emocjach i pisaniu, które dotyka.
Witaj w sercu Wydawnictwa Eos – miejscu, w którym dzielimy się naszą wiedzą, doświadczeniem i pasją do słowa pisanego.
Na tej stronie znajdziesz felietony literackie, w których słowo nie jest tylko środkiem wyrazu, ale dotykiem, gestem, próbą zrozumienia świata i siebie. To teksty o ciele, bliskości, wrażliwości i codzienności, o pisaniu jako drodze do wolności. Autorki i autorzy Wydawnictwa EoS opowiadają o miłości, samotności, relacjach, wstydzie, chorobie, przyjemności, granicach i sztuce bycia sobą – bez patosu, za to z czułością i odwagą.
To przestrzeń dla tych, którzy szukają ciałolubnej literatury z głębią, refleksji o życiu poza schematem i inspiracji do własnego pisania oraz głębszego doświadczania świata. Każdy felieton to osobny wymiar – połączenie emocji, myśli i doświadczenia. Znajdziesz tu teksty o pisaniu, cielesności, relacjach i przemianie, które poruszają i zostają z tobą na dłużej.
Felietony EoS to głos osób, które nie boją się prawdy o ciele i duszy. Jeśli interesuje cię literatura niezależna, pisanie z serca, intymne opowieści o człowieku i jego świecie, to miejsce jest dla Ciebie.
“Miałam chlamydię” – źle to brzmi, nie? Pewnie większość z Was kojarzy ją z serialu „Sex education” i raczej podchodzi do tematu z lekką drwiną. Co zabawne, miałam ją niespodziewanie […]
Są takie filmy, po których nie chcesz rozmawiać – tylko czuć i pytać. Widziałam dziś film „Substancja” w reżyserii Coralie Fargeat z cudowną Demi Moore i byłam pod wrażeniem […]
Felieton do opowiadania „Dotyk lasu” Erotyczną antologię rozpoczęłam od dupy strony, od tyłu, od ostatniego opowiadania, od tylnej okładki i nie oznacza to wcale, że lektura okazała się brzydka, wulgarna, […]
Scena pierwsza:(Gdzie dostajesz objawienia, wierzysz w przyszłość i nic nie jest Ci w stanie przeszkodzić… do czasu).Masz pomysł. GENIALNY pomysł. Nagle wszystko wokół przestaje się liczyć. Siadasz do biurka, odpalasz […]
Jak osiągnąć orgazm w 21 dni… Nie wiem jak Wy, ale ja wolę jednak osiągać ten orgazm trochę szybciej. Nie mam aż tyle czasu, a i sił by mi pewnie […]
Czy słyszeliście już kiedyś ten tekst? A może dopiero przed Wami? Ja w ostatnich latach słyszałam go wielokrotnie – zarówno z ust mężczyzn, jak i kobiet. Czasem ktoś mi o tym opowiadał, a czasem był kierowany prosto do mnie. Różnie, bo zbieram opowieści, ale też doświadczam historii.
Zapytałam kiedyś mojego byłego chłopaka, jak często się masturbuje i jak lubi to robić. Zażenowany odpowiedział, że nie robi tego wcale, bo jest już dorosły, ma mnie i to mu wystarcza. Pewnie myślał, że tego oczekuję. Właściwie powinnam go zostawić już wtedy, ale poczekałam – aż się okazało, że ja mu jednak nie wystarczam, ani Krysia, ani Marysia… Tyle że zapomniał mi o tym powiedzieć.
Żyjemy w XXI wieku, mamy Internet, wolność słowa, otwartość na różnorodność. Seks nie jest już tematem tabu – przynajmniej w teorii. A jednak, gdy przychodzi do dostępu do erotyki czy gadżetów erotycznych, wciąż napotykamy szereg przeszkód, które sugerują, że przyjemność to coś, czego należy się wstydzić.
Wiecie już zapewne, że jako masażystce Lomi Lomi Nui dotyk jest mi bardzo bliski. Wierzę, że bez niego człowiek wysycha, zapada się w sobie, zamraża.
Ale właśnie teraz nadszedł czas odmrażania, zmiany, odrodzenia, wyjścia z kokonu, przeciągnięcia się jak kot po zimie, gdy już zdążyliśmy zapomnieć, jak to jest czuć swoje ciało naprawdę.
Znacie taką bajkę, że seks równa się penetracja, na końcu zawsze jest orgazm, a potem już nic? Pisanie realistycznych i zróżnicowanych scen erotycznych to zawsze wyzwanie, ale kiedy w grę […]