Nauczyłam się podcierać tyłek, wylewać mocz z kaczki, zmieniać ubranie, przesadzać. Codziennie podaję jedzenie, picie, potrzebne przedmioty, coś zabieram, coś przynoszę. Przestawiam, przekładam, słucham, jestem. Bo mam syna. Choć tak naprawdę to syn mojej żony, ale zdecydowałam się świadomie wejść do tej rodziny. To był mój wybór.
I właśnie o wybór i możliwości tu chodzi. O równość i godność.
Dlaczego asystencja osobista jest potrzebna? I dlaczego EoS chce ją wspierać?
Bo nikt nie powinien być więźniem własnego ciała. Ani swojej sytuacji.
Bo niezależność to nie luksus, to prawo.
Asystencja osobista to nie opieka. To nie litość, troska ani przywilej.
To partnerstwo. To obecność. To wolność wyboru – gdzie chcę być, co robić, z kim, jak i kiedy.
To ktoś, kto poda rękę, nie po to, by prowadzić, tylko by dać oparcie w kierunku, który sam_a wybieram.
Jest wiele osób, które czują, że mogłyby żyć pełniej – pracować, kochać, tworzyć, podróżować, protestować, gotować, śmiać się w tłumie, jechać na festiwal, wrócić na studia, uciec od przemocy, napisać książkę, pójść do lasu, pójść do kina, pójść po swoje życie.
Ale nie mogą. Bo brakuje im drugiej pary rąk i nóg. Ciała, które stanie obok. Wsparcia, które nie zaprzecza autonomii, ale ją umożliwia.
Asystencja osobista to niezbędna przestrzeń wyboru dla tych, którym świat na co dzień mówi: „Nie możesz”.
To narzędzie równości. I godności.
EoS wierzy w świat, w którym ciało, każde ciało, ma prawo do obecności, przyjemności, relacji, ekspresji i samostanowienia.
W którym niepełnosprawność nie wyklucza z marzeń, bliskości ani decyzji.
W którym osoby z niepełnosprawnością nie muszą wybierać między intymnością a zależnością. Miłością a mobilnością. Samotnością a „byciem ciężarem”.
Nie godzimy się na to.
Dlatego chcemy wspierać systemową, dostępną, godną asystencję osobistą.
Dlatego chcemy oddać głos tym, którzy są zbyt często uciszani.
Dlatego współpracujemy z osobami i organizacjami, które wiedzą, że wolność ma wiele form. I że każda zaczyna się od uznania potrzeb.
Krzyczała Hanka V. Mody
A my zapraszamy: obserwuj, wspieraj, reaguj, zrozum.
ZANICZKA – profil Renaty Orłowskiej, która nie boi się mówić wprost. I właśnie dlatego warto ją usłyszeć.


