Misja EOS
Literatura erotyczna towarzyszyła nam od zawsze – od Kamasutry i Baśni 1001 nocy, poprzez książki De Sade, po romanse Sandemo… Istniała, bo ludzie fascynują się seksem. Niekiedy cenzurowana i zakazywana, schodziła do podziemi. Czasem pogardzana, ukrywała się pod okładkami innych książek. Bywało, że dumnie paradowała na salonach.
Zawsze jednak była ważna, bo mówi o tym, co możemy, jak możemy i że możemy.
Obecnie literatura erotyczna staje się coraz bardziej popularna, swojska. W czasach, gdy coraz częściej mówimy o swoich potrzebach, poszerzamy horyzonty, mamy coraz więcej odwagi – tabu przestaje być powoli tabu.
W wydawnictwie EoS głośno mówimy:
Czytam erotyki – bo mogę, bo chcę, bo lubię.

W EoS będziemy Ci proponować teksty osób, które nie boją się wychodzić poza schemat, które mają pojęcie o tym, co piszą. Pokażemy Ci świat kontrowersyjnych fantazji, ale także świat, po którym chodzą ostatni romantycy i romantyczki.
Bo seks i erotyka nie jest oczywista i nigdy nie będzie czarno-biała. Jest pełna różnorodności: różnych potrzeb, pragnień, różnych ciał i przeróżnych form relacji. Chcemy kreować i odzwierciedlać gusta czytelnicze poprzez pokazywanie dobrej erotyki. Erotyki dobrze napisanej. Nie śmiesznej, karykaturalnej.
Ale EoS to nie tylko wydawnictwo – to również warsztaty i spotkania, podczas których stworzymy przestrzeń do tak ważnych w naszych czasach rozmów o tym, co nas podnieca, ale i peszy. Pragniemy, by głównym nośnikiem komunikacji między nami było słowo. Chcemy jednak, aby były to takie słowa, żebyś nie wstydził_a się przyznać, że czytasz erotykę.
Będziemy walczyć o to, aby nasze teksty odzwierciedlały rzeczywistość, aby niosły za sobą emocje i uczucia, aby nie były banalnymi kalkami i błahymi opowiastkami. Jednocześnie mamy nadzieję, że znajdziesz tu to, czego szukasz i co lubisz, oraz to, czego jeszcze nie znasz. Że będzie mocno, głęboko, prawdziwie.
Gwarantujemy, że będzie też różnorodnie, wielocieleśnie, wielogłosowo; słodko, gorzko i kwaśno. Będzie międzypokoleniowo. Będzie siostrzeńsko. Będzie queerowo, bo ludzka seksualność i tożsamość to soczyste spektrum. Będzie słowiańsko, bo interesują nas korzenie naszej kultury, archetypy, z którymi bardziej lub mniej świadomie dorastamy, a także fantastyczne istoty, w których oczach możemy się przejrzeć i zintegrować mrok czający się w naszej duszy. Czasem będzie też mocno i boleśnie – bo niektórzy potrzebują więcej, by poczuć, że żyją…
Wejdźcie z nami do labiryntu klubów nocnych. Sprawdźcie, dlaczego ból boli, a jednak go szukamy i pożądamy. Zobaczcie, co kryje się pod maskami i jak głęboka jest królicza nora. Ale nie zapominajcie też, że czasem miłość bywa waniliowa…

Justyna Kowalska
Redaktorka i tłumaczka z ponad 10-letnim doświadczeniem w polskich i międzynarodowych projektach wydawniczych, społecznych i biznesowych. W młodości aktywistka, dzisiaj czyta, redaguje i promuje literaturę poświęconą cielesności i pozytywnej seksualności.
Kilka słów o mnie?
Czerń/brokat. Zmierzch/ciepłe światło świec. Kultura/natura. Stymulacja/przebodźcowanie. Zamiłowanie do wynajdywania fragmentów, które mogę poprawiać, żeby tekst ładniej wyglądał, bo to karmi mój perfekcjonizm.
Łatwo mi o sobie myśleć w kontekście opozycji albo filozofii ulepszania: tworzenia wokół siebie troszkę lepszego, bardziej czułego i różnorodnego świata poprzez pracę z językiem oraz drobne, codzienne praktyki.
Zwykle idealistka, czasem nihilistka. Fanka mądrej i zmysłowej prozy. Introwertyczka, a jednocześnie miłośniczka pracy zespołowej i wzajemnego inspirowania się. Prywatnie weganka i joginka, oddana po godzinach swojej ludzko-króliczej rodzinie.
Kocham jesień i masło orzechowe. Nie lubię os i upału.
Funkcja w EoS: Redaktorka naczelna.

Maja Licznerska
– Hanka V. Mody
Słowo o mnie? – Ambiwalencja.
Mówię o sobie Masarka – Masująca pisarka. Zarówno masaż, jak i słowa są dla mnie o dotyku. Czasem łagodnym, czasem mocnym, na pewno trafiającym w punkt. Słowem można dotykać głęboko. Ja lubię wzruszać, prowokować, zatykać dech i wzbudzać szloch. Ale też pieścić tak, że podnoszą się włoski na ciele. Moje słowa są sensualne, ocierają się o granice erotyki, ale też poetyki. Szukam idealnej melodii zdań, bo te muszą dźwięczeć w uszach bez fałszywych nut. Nie lubię pisać dialogów, choć podobno mi to wychodzi. Wolę psychologiczno–filozoficzne wywody. Mówię, co myślę i milczę, gdy nie mam ochoty mówić. Gdy milczę, czytam, oglądam, zwiedzam, doświadczam, jeżdżę, słucham, chodzę.
Spotkacie mnie w lesie, na pustej nadmorskiej plaży, nad jeziorami, gdy nie ma ludzi, na łące chodzącą boso po trawie, przy stole do masażu, w kuchni, gdy gotuję dla innych, w restauracji, gdy smakuję. Pisanie, masowanie, dotyk, natura, erotyka i jedzenie to dla mnie smaki życia. Samochód to dla mnie synonim wolności, zawsze jestem ciekawa tego, co czai się za zakrętem. Wolę zapomnianą drogę niż autostradę.
Zazwyczaj będzie towarzyszył mi biały owczarek, z którym bawię się w tropienie i szukanie ludzi, który także bardzo się stara, by nie łamać mi palców, ale różnie mu to wychodzi. Na szczęście jestem Masarką, a nie pianistką 😉
Do tej pory wydałam cztery książki i kilkadziesiąt opowiadań, jestem współautorką kilku antologii.
Tu piszę – Hanka Mody i Hanka V. Mody oraz Annah Viki M.
Tu masuję – Makoi.
Tu pisze mój pies – Ragnar Niord Vigosson.
Funkcja w EoS: Sekretarzynia redakcji.

Natalia Dziadura vel Catrina Curant
Kazano mi się przedstawić, bo podobno to ważne, abyście wiedzieli i wiedziały, kto tworzy EoS.
Tak więc jestem. Cała ja, z mnóstwem wariackich pomysłów, realizowanych projektów i marzeń. Marzenia, no właśnie. To od nich się wszystko zaczyna.
Kiedyś marzyłam, że napiszę książkę. Pamiętam to uczucie, gdy miałam swoją pierwszą powieść w dłoniach. Poczułam radość i swoisty smutek, że to już, że coś się skończyło. Tylko potem pojawiają się kolejne, bo marzenie tworzy marzenie, bo szukamy dalej i dalej…
Tak powstało marzenie o wydawnictwie; o tym, aby pisać o rzeczach ważnych.
O erotyce, która jest mi bliska, ale nie tak, by stawała się karykaturą samej siebie.
No ale miało być o mnie. Tylko że „mnie” tworzą rzeczy, o których marzę, działania, które podejmuję, i inicjatywy, w których uczestniczę. Przygody – te prawdziwe i te, w które niesie mnie moja wyobraźnia. Życie, to rodzinne, gdzie jestem mamą dwóch fantastycznych chłopaków i właścicielką wielkiego, starego domu w lesie, na którego podwórzu biegają dwa wielkie psy i smukłe, łowcze koty… I to życie, gdy mogę być, kim chcę: kochanką w seksownej bieliźnie, szukającą przygód w niezwykłych miejscach, lub przyjaciółką, wtuloną w ramię bliskiej mi osoby podczas seansu filmowego – tylko po to, by być blisko, bo film nie jest ważny. Bliskość jest.
Kim jestem?
Nazywam się Natalia. I kocham życie. Każdy jego aspekt. Porażki i zwycięstwa. Fakt, że możemy je obserwować, ale i to, że świat patrzy na nas. Ten tutaj i ten, który kreujemy my – pisarze, twórczynie, artyści. Tak, zabierać Was będę w różne rejony erotyki, ale nie tylko. Bo ja lubię balansować na krawędzi światów. Albo (o)błędu. Sama czasem nie wiem…