Natalia Dziadura
Pisarka, felietonistka, wydawczyni. Zadebiutowała powieścią „Ten zły” w 2021 roku. Autorka literatury obyczajowej i erotycznej, w której centralne miejsce zajmują ciało, emocje, wstyd, przyjemność i kobieca podmiotowość. Pisze o relacjach, granicach, mechanizmach władzy i procesie dochodzenia do siebie. Bez moralizowania, za to z uważnością na psychologię postaci i język intymności. Tworzy zarówno pod własnym nazwiskiem, jak i pod pseudonimem Catrina Curant.
Teksty i książki Natalii Dziadury
„Ten zły” – 2021
„Irytujący Pan Hunter” – 2022 (wspólnie z Lilianą Więcek)
„Dziewięć wypraw na granice” – 2024 (antologia opowiadań erotycznych)
Antologia eksplorująca różne oblicza seksualności i intymności – od subtelnych doznań po graniczne doświadczenia, w których pożądanie splata się z ryzykiem i obsesją.
Opowiadania Natalii Dziadury:
– „Przebudzenie” – historia o inicjacji, odkrywaniu ciała i własnych pragnień. Opowiadanie dostępne również w formie audiobooka.
– „Gry rodzinne” (wspólnie z Hanką V. Mody) – opowieść balansująca na granicy tabu i emocjonalnego ryzyka.
– „Zagubione dusze” – tekst o pożądaniu jako ucieczce i formie autodestrukcji.
Opowiadania opublikowane pod pseudonimem Catrina Curant:
– „Kat” – dark erotic, eksplorujące władzę, kontrolę i dobrowolne przekroczenie granic.
– „Mój Diabeł” – mroczna opowieść o obsesji, fascynacji i niebezpiecznym przyciąganiu.

„Od stycznia będę się puszczać” – 2025
Intymna, bezkompromisowa powieść o kobiecym dojrzewaniu do ciała, przyjemności i własnych potrzeb. Książka o zdejmowaniu wstydu, rozbrajaniu społecznych schematów i odzyskiwaniu prawa do samostanowienia. To opowieść o spokoju, który przychodzi wtedy, gdy przestaje się spełniać cudze oczekiwania. O wolności płynącej z uważności na siebie.
Notatki kobiety, która postanawia zdjąć kaganiec i w pełni posmakować życia. Dwanaście miesięcy – dwanaście historii splecionych w jeden dziennik. Bohaterka, z pozoru zwyczajna, podejmuje decyzję: już nie chce czekać. Chce doświadczać, działać, czuć, nawet jeśli będą to doświadczenia graniczne, czasem bolesne.
„Tylko się nie zakochaj” – słyszy na początku roku. Dziadura pisze o absurdalności tego stwierdzenia. Stwierdzenia, które staje się swoistym hasłem XXI wieku.
To opowieść, z którą wiele osób – zwłaszcza kobiet – może się utożsamić.
Jest jak połączenie „Czułej przewodniczki” i „Dziennika Bridget Jones” – ale bez infantylnych i toksycznych narracji o kobiecości. To książka, która odpowiada na pytanie: czy łatwo porzucić mity o romantycznej miłości i o dojrzałości? Razem z bohaterką sprawdzisz, jak wygląda prawdziwe rozbieranie schematów. To literatura erotyczna, która zaprasza do radykalnej przyjemności i radykalnych przemyśleń.

„Szepty Mokoszy” – 2025 (antologia)
Opowiadanie: „Lunarny i Kalina: cena miłości”
Tekst inspirowany słowiańską mitologią i postacią bogini Mokoszy – opiekunki ziemi, kobiet i płodności. Opowieść o miłości silniejszej niż rozsądek, o ofierze i konsekwencjach wyborów, a także o kobiecej sile zakorzenionej w dawnych narracjach.
Natalia Dziadura – pisarka i matka
Prywatnie Natalia Dziadura jest mamą bliźniaków, pracowniczką muzeum, osobą zaangażowaną w działalność różnych stowarzyszeń i inicjatyw kulturalnych.
Łączy życie rodzinne, zawodowe i twórcze z intensywną aktywnością społeczną.
Pisze, organizuje, działa ponadto i konsekwentnie udowadnia, że można żyć na własnych zasadach. Bez rezygnowania z pasji i odwagi w mówieniu własnym głosem.
Całość Wywiadu z Natalią złapiecie tutaj, a poniżej fragment.
Hanka: „Od stycznia będę się puszczać” – tytuł prowokuje, ale w środku czeka dużo czułości i odwagi. Kiedy narodził się pomysł, żeby opowiedzieć historię kobiety, która puszcza się w stronę siebie w najlepszym sensie tego słowa?
Natalia: Z książkami czasami tak jest, że same wchodzą pod klawiaturę. „Styczeń” miał być krótkim opowiadaniem, taką migawką z życia kobiety, ale wdarł się we mnie mocniej. Ta opowieść poniekąd pisała się sama – jakby musiała powstać. Ida, bohaterka, krzyczała w literach. Nie dało się tego nie opisać. To był też specyficzny czas w moim życiu – dużo zmian, tych dobrych i złych… chociaż czy w ogóle da się to tak dzielić? W każdym razie – nie miałam wyjścia. To książka pisała się mną.







